Podziały wewnątrz elektoratów
Analizując odpowiedzi w podziale na obecnych wyborców koalicji rządzącej i opozycji, rysuje się wyraźny podział. W elektoracie opozycji tylko nieliczni (6%) deklarują, że „raczej nie” wierzą w powrót PiS, a 2% jest zdecydowanie sceptycznych. Z kolei wśród sympatyków obecnej koalicji aż 39% jest „zdecydowanie” przeciw tej opcji. Jedynie 31% z „obozu rządzącego” dopuszcza możliwość powrotu PiS, wskazując „raczej tak”, a zaledwie 1% jest zdecydowanie przekonanych.
Taki rozkład wskazuje, że przewaga opcji PiS w oczach wyborców opozycyjnych to więcej niż polityczna kalkulacja, tylko raczej przeświadczenie o możliwym scenariuszu, który wielu traktuje jako prawdopodobny. Jednocześnie daje to świadectwo głębokiej niepewności i rozczarowania wobec obecnej władzy.
Co to znaczy dla polskiej polityki?
Te wyniki to twardy sygnał, że część społeczeństwa traktuje powrót PiS jako realną opcję. Dla obecnych rządzących to ostrzeżenie, że entuzjazm i poparcie nie mogą być dane raz na zawsze. W obozie opozycji rodzi się zaś presja, by przekonać niezdecydowanych i przekuć sceptycyzm w skuteczne głosy.
Z drugiej strony, nawet jeśli Polacy przewidują zwycięstwo PiS, to nie znaczy, że automatycznie poprą tę partię. Wyniki pokazują stan opinii publicznej, nie zaś deklarację poparcia. W tych wyborach wiele będzie zależało od kampanii, wydarzeń i tego, jak w kolejnych miesiącach do głosu dojdą emocje, realizacja obietnic i kryzysy
